Blog > Komentarze do wpisu

Podwójna osobowość

Czasami wydaje mi się, że prowadzę podwójne życie, a nawet nie wydaje mi się, tylko tak po prostu jest. A może to za dużo powiedziane, nazwijmy to podwójną osobowością. Z jednej strony jestem ja wrażliwy, uczciwy, dobry dla innych, skromny, a z drugiej strony ja zagubiony, nie potrafiący znaleźć sobie miejsca w życiu, dotknięty poczuciem niespełnienia, mający wielki mętlik w głowie, skrywający głęboko w sercu bolesne tajemnice, robiący rzeczy, o które nikt nigdy by mnie nie podejrzewał.

Robię rzeczy, o które nikt nigdy by mnie nie podejrzewał, których sam się brzydzę będąc w stanie nieświadomości, nie zdając sobie w pełni sprawy, że szkodzę w ten sposób pośrednio innym i niszczę samego siebie fizycznie i psychicznie. Jakie? Przyjdzie jeszcze czas, by i o tym napisać. Po co? By zapomnieć, poczuć się lepiej, uspokoić teskniącą duszę, którą sam ranię? Moje życie jest pełne paradoksów, pełne sprzeczności, niczym stąpanie po cienkiej linii i próbą samoocalenia.

Dalej jestem ja, który nie byłby w stanie nikogo skrzywdzić, wrażliwy facet wszystko głęboko przeżywający, nie potrafiący ukryć swojej radości, fascynacji, poruszenia, poranienia duszy oraz głębokiego smutku. A jednak to robię. Potrafię to skrywać gdzieś głęboko w poświadomości, tak że nikt nie jest w stanie zorientować się co przeżywam i co tak na prawdę skrywam głęboko w sercu.

Który ja we mnie zwycięży? Czy ten wrażliwy, pełen werwy optymista, który nigdy niczego się nie bał, który ma ochotę do Niej napisać i jej wszystko wyznać nie bojąc się konsekwencji? Czy ja zagubiony, pesymista, coraz bardziej samotny, oddalający się od ludzi, który tylko myśli, myśli i myśli, a nim z tym nie robi?

PS: Chyba już całkowicie wali mi na dekiel i zaczynam bredzić albo zaczynam zwracać uwagę na rzeczy, które przez wiele lat mi umykały.

wtorek, 28 września 2010, przegapionamilosc

Komentarze
2010/09/28 21:57:13
też czasem czuję, że mam podwójną osobowość. Udaję twardą osobę, która szczerze się uśmiecha i wie czego chce w życiu, bywają jednak dni, że nie mam ochoty na nic, z niczym sobie nie radzę a przyszłość widzę w czarnych barwach. Właśnie dlatego staram się myśleć pozytywnie i radzić sobie z tą pesymistyczną stroną osobowości.
-
2010/09/28 22:08:19
Aj, też staram się podchodzić do wszystkiego z optymizmem, kiedyś udawało mi się to znakomicie, choćby na studiach wszyscy marudzili, że znowu nic nie umieją i nie zdadzą, to ja im na to, by nie chrzanili głupot, wszystko będzie dobrze. Stres był, owszem, ale od początku do końca wierzyłem, że skończę te studia, no i skończyłem. Najgorsza rzecz to przestać w siebie wierzyć, co mnie ostatnio coraz częściej dotyka. Staram się z tym walczyć, próbuję myśleć o rzeczach dobrych, ale człowiek jest tylko człowiekiem, słabą istotą i z wiekiem coraz więcej dziwnych myśli kłębi się w jego głowie o coraz bardziej pesymistycznym zabarwieniu. Ale walczę z tym, walczę... Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.
-
2010/09/29 01:27:35
troszkę zazdroszczę może podwujne zycie zabiera nam prawdziwe problemy i zapominamy o tym co złe, może przenosimy się i inna sferę ... marzeń..
-
2010/09/30 09:51:02
Piekne jest to , że tylko od Ciebie zalezy , ktory w Tobie zwycięzy , co stracisz, gdy do niej napiszesz ? a co możesz zyskac ?
Podwójna osobowość ukształtowana przez środowisko, normy , co wypada, a co nie wypada i swoje ja ze swoją intuicją, pragnieniami, marzeniami , prowadzącymi do spełnienia ...tak ciekawe, ktore ja zwyciezy..... Czy zyc tak , jak chcą inni czy zyć tak , jak się samemu marzy.
-
2010/09/30 17:40:12
Bardzo dziękuję za te piękne słowa. Pozdrawiam
-
2010/11/14 23:38:38
Okazuje się ze nie tylko ja mam takie odczucia.;):)