Wpisy z tagiem: z³ote my¶li

poniedzia³ek, 04 pa¼dziernika 2010

Dawson Creek to serial mojej m³odo¶ci, który wprost uwielbia³em. Prze¿ywa³em wszystkie rado¶ci i troski, jak¿e prawdziwe, naturalne, g³ównych bohaterów. Z³ote my¶li, których w tym serialo by³o setki, a nawet tysi±ce idealnie pasuj± do mojej aktualnej sytuacji.

Wiêksz± tragedi± ni¿ z³amane serce jest przeoczona mi³o¶æ
- bo zaczynasz siê zastanawiaæ, czy nie przegra³e¶ swojej jedynej szansy na szczê¶cie i prawdziwe ¿ycie. Trudno okre¶liæ twój stan emocjonalny: to co¶ gorszego ni¿ smutek, nostalgia, ¿al czy nawet rozpacz, bo te uczucia towarzysz± ci z jakiego¶ powodu (towarzyszy³y mi chocia¿by po tragicznej ¶mierci kole¿anki z liceum przed kilkoma laty, wtedy wiesz co czujesz i bez problemu mo¿esz to nazwaæ). A tutaj czujesz siê bezsilny, jak nigdy wcze¶niej, zagubiony tak bardzo, jak nigdy wcze¶niej nie by³e¶, opustosza³y w ¶rodku i na zewn±trz, pragn±cy schowaæ siê przed ca³ym ¶wiatem nie mog±c poradziæ sobie z w³asnym lêkiem. Nie wiesz co przewa¿a: têsknota, pustka ¿al, z³o¶æ, pretensje do ca³ego ¶wiata, brak akceptacji dla samego siebie. Nic ciê ju¿ nie cieszy, wszystko przestaje siê liczyæ. Koncentrujesz swoj± uwagê na jednym punkcie, twoje my¶li wêdruj± w kierunku, w którym nigdy nie pod±¿a³y.

Nie rezygnuj z prawdziwej mi³o¶ci! Ona zawsze zwyciê¿a!
- chcia³bym, by to by³o moim mottem, wiêc dlaczego cholera czujê siê taki pusty, czujê wstrêt do samego siebie, nie podejmujê nawet walki? Na co czekam? Na to, by siê za³amaæ, gdy ju¿ bêdzie za pó¼no, bo jest mi przeznaczone cierpieæ?

W ¿yciu nie ma pilota i nic nie mo¿na przewin±æ - gdyby tak siê da³o cofn±³ bym siê o te 6 czy 7 lat i wszystko bym pozmienia³. Mo¿e ona wtedy czeka³a na ruch z mojej strony daj±c mi sygna³y spojrzeniami i u¶miechami? Tylko ja wtedy by³em za¶lepiony moj± jedyn± mi³o¶ci±, mi³o¶ci± do futbolu, mi³o¶ci± do sportu i nic innego siê dla mnie nie liczy³o.

Ka¿da Joey ma swojego Dawsona, a ka¿dy Dawson ma swoj± Joey - ¿e niby przeznaczenie? Czy w nie wierzê? Kiedy¶ mi siê wydawa³o, ¿e jak mam spotkaæ to i tak spotkam tê wymarzon±, przeznaczon± mi duszyczkê. B³±d, przeznaczeniu trzeba umieæ pomóc, nic tak po prostu siê nie wydarzy. Mo¿na przej¶æ obok nie zdaj±c sobie sprawy, ¿e to jest w³a¶nie przeznaczenie. A mo¿e, powtórzê, mi przeznaczone jest cierpieæ tak po prostu, bez konkretnego powodu?

My¶lenie jest przereklamowane - no tak, to w³a¶nie my¶lenie mnie niszczy. Zawsze musia³em wszystko analizowaæ zanim co¶ zdecydowa³em siê zrobiæ, podobno to rozs±dek, a mo¿e to najwiêksza g³upota tak wszystko rozk³adaæ na czynniki pierwsze? Logiczny umys³ chcia³o by siê powiedzieæ. Tylko co mi po tym? Gdzie mnie to zaprowadzi³o? A mo¿e tak choæ raz bez rozpatrywania wszystkich za i przeciw, wszystkich plusów i minusów, wszelkich mo¿liwych konsekwencji pój¶æ za g³osem serca i jemu w pe³ni zaufaæ? Bo przecie¿ rozum zawodzi, a serce nigdy siê nie myli.